Kryta Pływalnia Delfin w Wadowicach

Dział forum do publikowania informacji o obiektach saunowych na terenie Polski, opisy, wrażenia z pobytu, opinie o ofercie oraz standardzie saunowania, itp.
Posty: 1 • Strona 1 z 1

Kryta Pływalnia Delfin w Wadowicach

Postprzez kamil.świątek » 27 lut 2018, o 19:59

Kilka dni temu wybrałem się z wizytą w charakterze klienta do zwanego "perełką samorządu" obiektu Krytej Pływalni Delfin w Wadowicach. Okazją ku temu było zaproszenie od znajomych, które potraktowałem jako możliwość sprawdzenia, czy w jak dotąd odradzanym saunowiczom obiekcie coś się poprawiło. Dotarły do mnie bowiem słuchy od klientów, że obsługa obiektu zaczęła zwracać uwagę na to by klienci sauny brali prysznic po każdorazowym wyjściu z kabiny.

Do obiektu wybraliśmy się z sąsiadem w godzinach wieczornych w nadziei, że uda nam się skorzystać z basenu. Zwykle bowiem wszystkie tory na basenie pływackim są zajęte pod kursy pływania i mimo opłaty za możliwość skorzystania z basenu, w praktyce bardzo trudno z niego skorzystać.

Udaliśmy się zatem do szatni, która, w odróżnieniu od wszelkich innych znanych nam obiektów, jest podzielona na dwie części i usytuowana jest jeszcze przed kasami biletowymi. Przed zakupem biletów zmieniliśmy obuwie na zastępcze - klapki, a pieniądze - potrzebne do zakupu biletu, włożyliśmy do torby z wyposażeniem saunowym.
W kasie biletowej nadal na darmo szukać opcji biletu na saunę. Kupiliśmy zatem jednogodzinny pobyt na hali basenowej w cenie 8,50zł.

Po przejściu przez bramki weszliśmy do kolejnej przebieralni, która jest już traktowana jako strefa mokra, w której posadzka jest niemal zalana wodą. Nie sposób zatem przebrać się nie mocząc nogawek spodni.

W dalszej kolejności udaliśmy się pod prysznice, pod którymi znajduje się wyznaczone miejsce na ... klapki. Jak się później okazało, regulamin obiektu nakazuje, przed wejściem na halę basenową, pozostawienie klapek pod prysznicami.
Rozwiązanie to jest moim zdaniem bardzo kontrowersyjne. Po pierwsze pod względem higienicznym: naraża klientów na bezpośredni kontakt bosymi stopami z powierzchniami, po których codziennie przechodzi masa ludzi, a które, jak wynika z naszej obserwacji, nie są w ciągu godziny ani raz przecierane mopem - co w przypadku strefy saun, z których non stop - bo nikt tego nie kontroluje - wychodzą spoceni ludzie, jest niezbędne. W wysokiej jakości obiektach obsługa po każdym seansie saunowym przeciera podłogę przed wejściem do sauny mopem. W przypadku Delfina, gdy po wyjściu z sauny nie można ubrać klapek by nie chlapać potem po posadzce wydaje się to być szczególnie potrzebne, ale jak widać zarówno zarząd jak i obsługa nie widzi w tej sytuacji nieczego złego. Po drugie konieczność pozostawiania klapek w hali przyszniców naraża klientów na ich utratę - już raz spotkaliśmy się z sytuacją, że pozostawiony na dłuższą chwilę pod prysznicami ręcznik zginął, za co obiekt oczywiście nie ponosi odpowiedzialności.

W obiekcie panuje też nieformalny nakaz korzystania z prysznica w stroju kąpielowym, co w zestawieniu z nakazem pozostawiania klapek pod prysznicami, uzasadnianym rzekomym faktem, że klienci wnoszą na nich nieczystości na halę basenową, stanowi kuriozum na skalę kraju. Celem bowiem takiego rozwiązania wydaje się być nie komfort i higiena użytkowników, tylko próba ograniczenia do minimum konieczności wycierania powierzchni płaskich na terenie basenu. Po krótkiej wymianie zdań w tym temacie z panem siedzącym przy wejściu do strefy saun, wróciliśmy do szatni i włożyliśmy klapki do szafki, gdzie naszym zdaniem były znacznie bardziej bezpieczne niż w hali z prysznicami.

W tej sytuacji każde wyjście do toalety wiąże się oczywiście z koniecznością przejścia z hali basenowej przez strefę pryszniców do szatni, zabraniem klapek, powrotu do strefy pryszniców, gdzie znajduje się toaleta, po skorzystaniu z toalety ponownym przejściem do szatni w celu włożenia klapek do szafki i powrotem na halę basenową na bosaka, przez strefę pryszniców. Musieliśmy się zatem trochę nabiegać. No ale cóż: "taki jest regulamin".

Z pryszniców wszyscy obecni użytkownicy korzystali oczywiście w strojach kąpielowych, co przed skorzystaniem z sauny jest pozbawione najmniejszego sensu, gdyż nie pozwala na dokładne umycie ciała. Kolejnym problemem jest brak regulacji temperatury wody w prysznicach, co uniemożliwia przygotowawcze rozgrzanie ciała i stóp przed wejściem do kabiny sauny - dodać należy również, że prysznice są chyba niesprawne, bo po włączeniu wody, ta leci raptem przez 5 sekund, co jest dość uciążliwe, gdyż do porządnego umycia się trzeba ten przycisk wciskać co najmniej kilkanaście razy. Zupełnym szokiem była dla nas sytuacja, w której starsza kobieta wycierająca mopem płytki pod męskimi prysznicami niemal przeganiała korzystających z nich użytkowników myjąc powierzchnie pod ich stopami.

Pierwsze pytanie jakie się nasuwa to: DLACZEGO KOBIETA SPRZĄTA POD MĘSKIMI PRYSZNICAMI ZAMIAST MĘŻCZYZNY?

Drugie pytanie: DLACZEGO NIE ROBI TEGO DYSKRETNIE I DOPIERO WÓWCZAS GDY NA HALI PRYSZNICÓW NIE MA NIKOGO LUB JEST MAŁO LUDZI?


WNIOSEK: OBSŁUGA CHYBA NIE DO KOŃCA WIE CZYM JEST KONFORT GOŚCI I KIEDY POWINNO SIĘ MYĆ HALĘ PRYSZNICÓW.


No ale nic, po odczekaniu kilku minut, aż pani skończy pracę, spłukaliśmy się wodą pod prysznicem, wytarliśmy się do sucha a następnie z ręcznikiem, hammamem i czapeczką do sauny weszliśmy na halę basenową udając się w kierunku sauny.

A tu kolejne zaskoczenie - uwaga pana siedzącego przy czytniku transponderów przy wejściu do strefy saun, że przed wejściem do hali basenowej powinniśmy byli wziąć prysznic. Wyjaśniliśmy, że właśnie to zrobiliśmy, na co pan z wyrzutem odparł, że jak to skoro nasza skóra jest sucha. Wyjaśniliśmy, że to dlatego, że idziemy do sauny i przed chwilą wytarliśmy się ręcznikiem, co chyba nie do końca przekonało pana "warownika" ale mimo to wpuścił nas do strefy.

WNIOSEK: W DELFINIE DO SAUN SUCHYCH WCHODZI SIĘ BĘDĄC MOKRYM, A NAWET OCIEKAJĄCYM BASENOWĄ, CHLOROWANĄ WODĄ... I CO GORSZA NIKT NA TO NIE REAGUJE, A NAWET DZIWI SIĘ, GDY KTOŚ WCHODZI DO STREFY SUCHY.

Po odbiciu transpondera przy czytniku, z pomocą pana siedzącego na krześle - jakbym nie mógł zrobić tego samodzielnie (na szczęście nie trzymał mnie za rękę jak podczas poprzedniej wizyty w roku 2015) - wszedłem do "strefy saun". Dlaczego piszę w cudzysłowie? Bo "strefa" to za dużo powiedziane.

Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy była scena w której przed wejściem do sauny suchej stała bez opieki mała dziewczynka w jednoczęściowym stroju kąpielowym i ewidentnie na kogoś czekała. Zza drzwi sauny, dobiegały natomiast krzyki osób znajdujących się wewnątrz.

Podszedłem zatem do drzwi sauny by zapoznać się z treścią wywieszonego tam regulaminu - który z resztą publikujemy na naszym facebookowym fanpage'u http://www.fb.com/saunawadowice. Obok wejścia do sauny znajdują się też wieszaki na stroje kąpielowe, na których nic jednak nie wisiało. W chwili gdy oddawaliśmy się lekturze regulaminu - w nadziei, że coś tam się zmieniło, z sauny wyszło trzech panów w ociekających wodą bermudach, którzy wśród wrzawy i hałasu przeszli pod prysznice znajdujące się tuż obok sauny i polawszy się "z grubsza" zimną wodą wyszli ze strefy. Dziewczynka pozostała na miejscu, co wg mnie jest złamaniem zapisu regulaminu obiektu dotyczącego możliwości korzystania z sauny przez dzieci wyłącznie pod opieką rodziców. Dziewczynka bowiem nie tylko nie korzystała z sauny, ale była bez opieki. Jej obecność w strefie była zatem zupełnie nieuzasadniona.

Zastana sytuacja skłoniła mnie do natychmiastowego opuszczenia strefy, gdyż trudno skorzystać z miejsca, które z sauną wspólną ma tylko nazwę. Oczywiście nie obeszło się bez uwagi ze strony pana pilnującego czytnika, że nie wziąłem prysznica (bo on tego nie widział - przyp. red.). Odparłem, że nie, bo nie skorzystałem z sauny.

WNIOSEK: OBSŁUGA ZWYKLE NIE KONTROLUJE SPOSOBU KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ PRZEZ UŻYTKOWNIKÓW, A JEŚLI JUŻ TO ROBI TO ZMUSZA DO CZYNNOŚCI POZBAWIONYCH PODSTAW W WYTYCZNYCH HIGIENICZNO-SANITARNYCH DOT. SAUN.

Ostatecznie udałem się do brodzika, który jako jedyne miejsce w całej hali był dostępny. Tory pływackie, wbrew naszym nadziejom były zajęte pod zajęcia pływania, a jacuzzi są tak chlorowane, że nie sposób do nich wejść bez narażania się na podrażnienia skóry. Zjeżdżalnia z kolei była nieczynna, co jest notorycznym stanem o tej porze, a jednak nie przeszkadza pobierać pełnej stawki za bilet.

Po ok godzinnym pluskaniu się w brodziku zapłaciliśmy w sumie za pobyt ok 22 zł zł w tym 2,5 za możliwość przeczytania regulaminu sauny - bo wyłącznie do tego się mój pobyt w strefie sprowadził.

PODSUMOWUJĄC:
Pobyt w Delfinie jest zupełną stratą czasu i pieniędzy. 20 zł lepiej wydać na dobry obiad w jakimś porządnym saunarium, niż płacić za sam fakt przebywania na terenie Krytej Pływalni Delfin bez praktyczniej możliwości skorzystania z czegokolwiek. Regulamin obiektu jest skonstruowany pod kątem jak najmniejszego wkładu obsługi w dbałość o poziom świadczonych usług, co odbija się na użytkownikach, zmuszanych do nielogicznych i niepodpartych żadnymi merytorycznymi argumentami - czy to higienicznymi, czy sanitarnymi - zachowań.

Wyjaśnienia dyrektora obiektu, na przesłane do mnie w formie wniosku zapytania dotyczące zastanej sytuacji, że nakaz pozostawiania klapek pod prysznicami, których podłoga jest "silnie dezynfekowana i myta" jest podyktowany względami higienicznymi tzn. faktem, że klienci wnoszą na nich nieczystości jest moim zdaniem godny włożenia między bajki. Klapki przecież można opłukać pod prysznicem... no chyba, że komuś nie chce się potem przetrzeć posadzki... to już inna sprawa.
Argument jest tym bardziej nietrafiony, gdyż przy tak usilnym "dbaniu" o higienę na hali pryszniców zapomina się zupełnie o posadzce w strefie saun, która zalewana potem dziesiątek osób zmuszanych do chodzenia w niej na bosaka naraża użytkowników na co najmniej podrażnienie skóry.

Kryta Pływalnia Delfin pozostaje zatem nadal jednym z dziesięciu kategorycznie odradzanych obiektów saunowych w Polsce. i przy takim podejściu zarządu obiektu jakie obserwuję, to pewnie jeszcze długo się to nie zmieni.
Kamil - Wadowice
Avatar użytkownika
kamil.świątek
 
Posty: 13
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 15:51

Posty: 1 • Strona 1 z 1

Powrót do Obiekty w Polsce

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron